To nie jest żaden blog!

Blogger zmienił szablony i zrobił się tu koszmarny bałagan. Powoli będę to naprawiał ;-(




Na dobry początek...


Toronaut - "Stayin' alive"


PS- A Bee Gees'ów nie cierpię!
Garść ostatnich HDR-ów. Generalnie to fotograficzna ściema ale...

















Zawsze zazdrościłem Amerykanom ich zespołów a cappella. Na nasz Vox i im podobnych spuśćmy zasłonę milczenia. Aż znalazłem:
Kasia Rościńska (K8) i Audiofeels- "Crazy"

Jest WIELKA!!!! Chłopacy też OK! Ostatni raz takie ciary po plecach przechodziły mi jak Aretha Franklin opieprzała swojego starego w "Blues Brothers". A w telewizjach, kurwa mać, Doda!
A Kasia zasługuje na taką oprawę:

A to Audiofeels w starym składzie:
video
Ale WYPIERD!

Powyższe pisałem kilka lat temu. No i proszę, doczekaliśmy się! Audiofeels wygrywają konkursy w Stanach
i robią jebitne klipy, hurra:


Dotąd myślałem, że Cezik jest najlepszym multitrackerem na świecie. Matthias Harris powalił mnie na łopatki:
Absolutna MIAZGA!!!!

A to dowód wprost, że w każdym małomiasteczkowym domu kultury powinien być chór. Wychowałem się na Led Zeppelin i w życiu nie byłem na dysce, ale posłuchajcie ile ci ludzie mają radości ze śpiewania:


Ten też niezły:


Kiedyś witała tych, którzy marzyli o nowym, lepszym życiu. Dziś ma wszystkich w dupie:
Można mieszkać tak...
...albo tak:
Kalifornijski grudzień, God damn it!

A to, nie do wiary... bezdomny!



Pacific Coast Highway, nic dodać, nic ująć.


Molo w każdej pipidówie. Albo pięć!
Uparli się, jeszcze jedno.



Pacific Coast Highway, nuda (!), takie widoki są za każdym zakrętem.


Odkąd pamiętam, cholerne pismaki biadolą, że w Stanach jest potworny kryzys. Tę furmankę pewnie ktoś zrobił z biedy. I wozi nią gnój!


Ciężaróweczki. Chyba sobie śpiom.


Centrum Los Angeles. Ghost Town?

Balboa Island, ichni Sopot (28 stopni C po sezonie). Poniżej: 400 jardów dalej i 15 minut później.


Czasem można natknąć się na coś takiego. Tylko, cholera, nie chcą wpuścić do środka i trzeba podziwiać zza płotu.


Texas, przydałby się Harley.


O co tu... come on?


Hollywood za lewą górką.
Z tego mostu skoczył , niestety, Tony Scott:


Braciszków dwóch z LA (jest zabawa):




A tak, w tym wesołym kraju, śpiewają amatorzy:

Joe Magurne - "All Along The Watchtower"





















Pracuję z ...


to Manysek (jest face, nie?),


to Kasia (był taki film "Człowiek pogryzł psa", tu było odwrotnie),


to Karol (z niejednego pieca chleb jadł, co widać, myślę),


to Tolcjusz (zwany Pitolkiem, szelma i już!),


to jest Filipek (ma wujka w San Diego, ale oszalał i woli polską zimę, brrr!),


to jest następna Kasia (wygląda niepozornie ale hałasu robi za całe przedszkole),



to Karol (pierwszy raz udało mi się sfotografować ją bez papierosa, musiała się mocno skupić),


to Kleju (świr, po prostu)...
to Kakens, ...słów brak!


Jakiś czas temu dołączył do nas Maksymilian:

No comments!








Magdalenkę można spotkać w Santa Moni albo na magdalena.us























Ostatnio byliśmy na zakładowej wycieczce na grzyby. To pod spodem to nie Montana. To Hala Izerska!







Więcej zezolowych zdjęć:
http://www.panoramio.com/user/158852
http://www.panoramio.com/user/1600869




Prawdę powiedziawszy, świat jest paskudny jak skurwysyn... może jednak nie pozabijamy się nawzajem dzięki takim projektom:
"War/No More Trouble" Playing for Change

I żeby nie było- nie jestem żadnym cholernym pacyfistą! Gdzie nie można muzą tam...